wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 14

***
Wyszliśmy ze studia i ruszyliśmy  w stronę auta, które stało przed wejściem.
- A więc gdzie jedziemy ? - zapytał blondyn po czym otworzył mi drzwi od auta.
- Zobaczysz ! - popatrzyłam na niego i szeroko się uśmiechnęłam.
-No dobra ... - odpowiedział i wsiadł do samochodu.
-Pojedziemy jeszcze do mnie do domu, muszę zabrać ważną teczkę.
- Nie ma problemu. - Jechaliśmy dalej Londyńskimi ulicami w milczeniu. Nie odzywaliśmy się do siebie prawie wcale, lecz mi to nie przeszkadzało. Widziałam po jego minie, że próbuje dojść do tego gdzie będziemy jechać. W radiu właśnie leciała jakąś piosenka chłopaków. O ile się nie mylę to ' Kiss you ' .
- Czy mógłbyś  zmienić stację ?
- W sumie to mogę, ale czy zmienię? Oto jest pytanie.
- Nawet tak sobie nie żartuj. Jeśli tego nie wyłączysz to ja to zrobię.
- No dobra to co ci włączyć ?
- Ty się skoncentruj na drodze, a ja czegoś poszukam. - Szukałam, szukałam i znalazłam. Na jednej ze stacji leciała piosenka Tiny Turner - The best. Zrobiłam głośniej i zaczęłam podśpiewywać sobie pod nosem.
W rezultacie skończyło się tym, że śpiewaliśmy ją razem i muszę przyznać , że całkiem fajnie nam to wyszło. Po chwili byliśmy już pod domem.
- To ja zaraz wracam. - powiedziałam do chłopaka wysiadając z samochodu. Idąc w stronę domu szukałam w torebce kluczy. Wyciągnęłam pęk kilku kluczy i włożyłam je do zamka. Przekręciłam kluczyk i weszłam do środka. Co mnie zdziwiło ? W salonie siedział niespodziewany i wręcz niechciany gość. A mianowicie mój brat.
- Co ty tu do cholery robisz ? Adresy pomyliłeś ? - zapytałam zakładając ręce na klatce piersiowej.
- No siedzę i czekam na ciebie ? - powiedział dość sarkastycznie.
- Na mnie ? A to ciekawe. Nie mam zamiaru z tobą rozmawiać. Gdzie jest mama ?
- Przed chwilą wyszła. Powiedziała, że jak na razie to mam zamieszkać u ciebie.
- Do cholery co powiedziałeś ? Nie po to się wyprowadzałam by teraz cię niańczyć. Daj mi numer do matki - A co nie masz ?
- Daj ten jebany numer bo jak nie to będziesz spał w domu 1D .
- No dobra już daje. - podałam mu telefon by wklepał numer.
- Kto stoi na tym zdjęciu koło ciebie - powiedział i wskazał zdjęcie, które jest moją tapetą,
- Nie interesuj się. - Zabrałam mu telefon i wyszłam do innego pokoju. Nie było mnie chyba z 15 minut. Co chwila dostawałam powiadomienia, że Niall próbował się ze mną skontaktować. Gdy skończyłam jakże interesującą rozmowę z kobietą, która prawdopodobnie jest moją matką, oddzwoniłam do Niall'a. Poinformowałam go tylko, że sprawy się trochę pokomplikowały. Za chwilę chłopak był już u mnie w domu.
- Co się stało ? - zapytał gdy tylko wszedł do domu.
- Mój brat się stał. Nie mam pojęcia skąd on się tu wziął. Wiem tylko tyle, że jak na razie będzie mieszkał u mnie. - powiedział nie ukazując większych emocji.
-  Niall, to jest Jackson. -Przedstawiłam chłopakowi coś w rodzaju mojego młodszego brata.
Zostawiłam ich samych w salonie, a ja wróciłam do mojej sypialni. Usiadłam na łóżku i przeżyłam chwilowe załamanie. Wszystko powili mi się układało. Ale nie... Ktoś musiał przyjść i zepsuć mi wszystko. Matka czegoś nie przemyślała. We wrześniu , czyli za tydzień wracam do szkoły i co mam z tym gówniarzem zrobić ? Napisałam do niej sms, że młody może u mnie zostać najwyżej to 3 dni. Czekałam na odpowiedź ok. 5 minut. W wiadomości przeczytałam tylko, że ma problemy, ale przyjedzie po niego tak jak się umawiałyśmy. Za 3 dni będę znów wolna. Do pokoju wszedł blondyn i usiadł koło mnie.
- Co jest ? - zapytał jakby trochę nieśmiały
- Mój brat zostanie tu przez 3 dni co trochę komplikuje mi życie. Dziś miałam zamiar pójść do szkoły i zostawić ostatnie papiery, lecz to też ulegnie zmianie. Bez tych dokumentów nie przyjmą mnie do szkoły. - spojrzałam w jego błękitne oczy
- Mam pomysł. Poczekaj tu chwilę, zaraz wracam. - po tych słowach szybkim krokiem opuścił sypialnie.
Czekałam , w sumie sama nie wiem ile. Po jakimś czasie Niall wszedł do  pokoju, chwycił mnie za rękę i wyprowadził z sypialni. Przed domem stał samochód , a w środku, o ile się nie mylę Harry. WTF ? Dlaczego Harry ?
- To jest twój plan ? - zapytałam zdziwiona
- Ja zajmę się twoim bratem, a ty z Harry'm pojedziesz do szkoły załatwić wszystkie sprawy.
- A dlaczego z Harry'm ?
- Nikt inny nie mógł. Louis poszedł gdzieś z Eleonor, Lima z Spohie, a z Zayn'em cię nie puszczę. Nie ma wyboru.
- No dobra... Dziękuje - uśmiechnęłam się w stronę Niall, a on złożył na moich ustach delikatny pocałunek.
- Dla ciebie wszystko.
Pożegnałam się z chłopakiem i poszłam w stronę auta. Gdy byłam bliżej Harry wyszedł z samochodu, przywitał i otworzył moje drzwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz