sobota, 22 czerwca 2013

Rozdział 8

~~Mary~~

- Przepraszam, cię. Nie wiem co się ze mną dzieje. Po prostu... - powiedziałam ze łzami w oczach. Niall tylko na mnie popatrzał i także zaczął płakać. To było dziwne. Jeszcze nie widziałam tak romantycznego i czułego chłopaka, który obrzucił mnie tortem jagodowym.
- Dlaczego płaczesz ? - Zapytał mnie ocierając łzy cieknące po moich policzkach. mk
- Nie wiem czy powinnam ci o tym mówić. To jest związane z Harry'm , więc sama nie wiem. Przyszłam do ciebie, bo... sama nie wiem czemu. Potrzebowałam się komuś wyżalić.
- Pamiętaj, że możesz powiedzieć mi wszystko - odpowiedział Irlandczyk i uśmiechnął się lekko.
- Ok... Jakieś dwie godziny temu przybiegł do mnie zapłakany Harry , lecz nie chciał powiedzieć o co mu chodzi. - Chłopak przerwał mi w tym momencie
- Ja chyba wiem dlaczego... - powiedział ściszając tonację głosu.
- Chciałam go jakoś pocieszyć , więc zabrałam go do tej retro kawiarni na drugiej ulicy. Było całkiem fajnie, lecz gdy tylko wyszliśmy, natknęliśmy się na paparazzi ...
- To chyba normalne jak wychodzisz gdzieś z Harry'm - miałam wrażenie jakby kpił z tego o czym mu mówię.
- Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby przed kawiarnią nie wetknął mi języka do buzi, mimo mojej woli. Poczułam się upokorzona i wykorzystana.
W tym momencie podeszłam do niego i nasze  spojrzenia się spotkały. Obydwoje nie wiedzieliśmy co się dzieje. Zbliżyliśmy się do siebie , ale momentalnie chłopak się odsunął . Chyba się speszył całą tą sytuacją.
Mimo tego co zaszło między mną a Harry'm chciałam go pocałować. Czułam motyle w brzuchu jakich nie czułam nigdy więcej. Po minie Niall'a nie mogłam odczytać jego uczuć. Podeszłam blisko niego i pocałowałam jego policzek. Speszyłam się i wyszłam nie mówiąc ani słowa.

~~ Niall ~~

Ciągle nie dochodzi do mnie to co się stało. Jestem szczęśliwy. Może gdybym się nie odsunął nie uciekłaby tak szybko, ale nie chciałem wyjść na gościa, który by ją wykorzystywał. Harry ostatnio bardzo się zmienił. Zachowuje zupełnie nie do poznania. Nie wiem co w niego wstąpiło. Najpierw Perrie, teraz Mary ... Zayn'a też nie ma już jakiś czas. On jest dość narwany i porywczy. Zaczynam się o niego martwić. Ej !!! Gdzie jest reszta chłopców ??? Nawet nie zauważyłem kiedy wyszli. Za bardzo byłem przejęty tą sprawą z Mary. Ale skoro wyszli pewnie mieli powody. Do Zayn'a jednak zadzwonię : - Cześć, tu Zayn Malik zostaw wiadomość, a na pewno oddzwonię. Mogłem się tego spodziewać. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić, więc poszedłem do pokoju i spojrzałem w okno z którego doskonale widać wejście do domu Mary. Od razu dostrzegłem siedzącą przy schodach piękną dziewczynę. Wyszedłem do niej na zewnątrz i zacząłem rozmowę.

piątek, 21 czerwca 2013

Rozdział 4

~~Mary~~

... Chciałam jak najszybciej wyjść z tego domu, nie będąc jakoś zbytnio brudna. Sama nie wiedziałam dlaczego tam w ogóle poszłam. Mogłam zostawić sprawę w spokoju, ale nie... buntownicza Mary musiała wszystko zepsuć. Przechodząc przez dość spory dom 1D mogłam zobaczyć naprawdę dziwne rzeczy. Jedną z nich jest wielki dmuchany banan . Gdy już dochodziłam do drzwi z myślą, że wyjdę z tego zamieszania cało poczułam zimną papkę na moich plecach. Nie musiałam się odwracać by wiedzieć kto jest denerwujący.
- Co ty do cholery robisz Niall ? - zapytałam oburzona ...
- Niall ?!? Aż tak się mnie nie spodziewałaś ? - odwróciłam się i zobaczyłam rozbawioną twarz lokersa.
- Ach , to ty... Ale to i tak nie zmienia faktu, że jestem zdenerwowana.
-Przecież to ty weszłaś do nas do domu i zaczęłaś tą całą akcję- powiedział Harry z coraz większym uśmiechem .
- To nie ja zaczęłam...!!! - Donośnie zaprzeczyłam, a ten tylko zakrył moje usta swoją ciepłą dłonią.
tumblr_mor5mwXULe1rdeiito1_250.gif (245×200)- Jak to nie?!?- zapytał podirytowany. - Chociaż, wiesz co... lepiej nie opowiadaj. skoro to jest związane z Niall'em to albo on albo któryś z nas będzie miał kłopoty. Harry uśmiechnął się od ucha do ucha czarując mnie swoimi białymi ząbkami jednocześnie mnie tym denerwując. Lekko odepchnęłam good siebie kierując się w stronę drzwi. Miałam dość tych aroganckich, dziecinnych typków.
- Może cię odprowadzić ? - usłyszałam pytanie dochodzące gdzieś z kuchni.
- Nie, dzięki. Wiem gdzie mieszkam.- uśmiechnęłam się sarkastycznie i wyszłam.

~~Niall~~
Po dłuższym czasie nie mogło do mnie dojść co się stało. Mary mimo, że jest trochę szalona to i tak coś w niej mnie przyciąga. Nie mogę przestać o niej myśleć. Ciągle " chodżą " mi po głowie jej wielkie oczy. To jak na mnie patrzy, jak się porusza, jak ... .
Mógłbym myśleć o niej w nieskończoność. Poszedłem do pokoju Harry'ego trochę pogadać i się odstresować. Gdy wszedłem do dość dużego i przejrzystego pokoju Harry'ego od razu rzuciła mi się w oczy jego smętna mina. Usiadłem obok i zacząłem rozmowę :
- Co za mina? Wyglądasz jak siedem nieszczęść.
- Nic... Po prostu ta dziewczyna... no , zaraz... jak ona miała na imię... ooo... Mary.
- Co Mary ? - zapytałem się szybko i dość wulgarnie.
- Dobra , nie ważne. A tobie co? Wyglądasz jakby Zayn zjadł ci ostatni kawałek pizzy.
- Hahaha, ale śmieszne.  Z takimi sucharami to do Louis'a. Ja nie mam humoru.
Nie zastanawiając się długo wyszedłem z pokoju trzaskając drzwiami. Po głowie chodziły mi tysiące myśli. Nie wiem co robić!!! Jeżeli Mary podoba się także Harry'emu to  już przegrałem. On zmienia dziewczyny jak rękawiczki i zakochuje się w co drugie poznanej kobiecie. Ja natomiast nie mam za dużego doświadczenia w tych sprawach. Gdybym chociaż miał młodszą siostrę !!!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeżeli to czytacie nie zaszkodzi Wam skomentować. Dla Was to tylko chwila, a dla nas duża motywacja do dalszej pracy :D.

wtorek, 18 czerwca 2013

Rozdział 3

~~Mary~~
... - Co z niego za typ!!!-krzyknęłam gdy tylko weszłam do domu. Moja sukienka w kropki jest praktycznie do kosza. Nie lubiłam ich od początku, ale teraz... mam ochotę ich rozszarpać, z Niall'em na czele... Chyba zaraz wyjdę i zacznę drzeć się na całą ulicę jak bardzo ich nie znoszę. Wyjrzałam przez wizjer w drzwiach , by zobaczyć czy kretyn już poszedł. Moje marzenia jednak się nie spełniły, bo ciągle mogłam obserwować jego głupotę tarzającą się po moim podwórku. Nie zwracając na niego większej uwagi postanowiłam pójść się przebrać i jak najszybciej zapomnieć o całym tym incydencie. Ubrałam swój jasny płaszcz i postanowiłam odwdzięczyć mu się ' słodkim ' za nadobne. Ciasteczka z kremem wydawały mi się idealne! Nie tracąc czasu wyszłam z domu.

~~Harry~~

Idąc do swojego pokoju usłyszałem dość wyraźny dzwonek do drzwi, więc bez wahania postanowiłem otworzyć drzwi. Lekko je uchylając wyjrzałem przez szparę i spostrzegłem nieznaną mi dotąd dziewczynę trzymającą w ręce ciastka z kremem.( na pewno nie była to jedna z moich byłych, ale może być przyszła). Uśmiechnąłem się szeroko i zanim zdążyłem się obejrzeć moja twarz była wysmarowana kremem czekoladowym. Nie będę udawać - trochę się zdenerwowałem.
- WTF?!?- powiedziałem sarkastycznie
- Cześć! Jeden z głowy zostało czterech ...- odpowiedziała nieznajoma
-Z każdym...- przerwałem w pół zdania, kiedy dziewczyna wprosiła się do domu.
Już po chwili straciłem ją z oczu. Zanim zdążyłem dojść do siebie po dość bolesnym powitaniu usłyszałem krzyki reszty chłopaków. - I co oblała ich bitą śmietaną , którą miała w torebce?!?- pomyślałem. Gdy wszedłem do salonu nie można było zobaczyć niczego innego niż krem. Rozejrzałem się dokładnie i w tym całym zamieszaniu jakoś brakowało mi Niall'a. Znając tego irlandczyka to pewnie on coś znów namieszał. Już po chwili mogłem dostrzec oburzonego blondasa.
- Walka na żarcie i to bez mnie ?!?- Krzyknął Niall.
W tym samym momencie brunetka odwróciła się w stronę chłopaka...
- O k***a!!! - po tych słowach byłem pewny, że to jego sprawka. W mgnieniu oka Niall zniknął , a za nim tajemnicza nieznajoma.

~~ Niall~~

- Ok, ok... Przepraszam. To było niechcący!!!- Powiedziałem do dziewczyny, która trzymała ciastko nad moją głową.  - Łatwiej będzie gdy powiesz jak masz na imię... - uśmiechnąłem się w stronę dziewczyny, która spuściła ciastko niżej.
- Ok... Mary - powiedziała uroczo lecz z dodatkiem zdenerwowania.
- Ja jestem Niall, ale pewnie wiesz jak się nazywam.
-Masz rację.... Wiedziałam jak masz na imię- dodała
-Pewnie jesteś jedną z naszych fanek, hmm...???
-Otóż mylisz się, to była by ostatnia rzecz jaką mogłabym robić. - powiedziała wsmarowując  krem z ciastek w moje świeżo umyte włosy.
-Ej!!! -   krzyknąłem - Myślałem, że takie dziewczyny ja ty przepadają za naszą muzyką.
- Najwyraźniej źle myślałeś - powiedziała wstając z miejsca i zbierając swoje rzeczy.
Wszyliśmy z mojego pokoju udając się do salonu. Stanąłem jak wmurowany na ostatnim schodku i patrzyłem się tempo na chłopaków. Każdy z nich miał w ręku bitą śmietanę w spray'u.
-My oberwaliśmy za ciebie to teraz twoja kolej!!! - krzyknął bojowo Louis.
I tak rozpoczęła się II woja ciastkowa.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeżeli to czytacie nie zaszkodzi Wam skomentować. Dla Was to tylko chwila, a dla nas radość i motywacja do dalszej pracy <3


Rozdział 2

~~Niall~~

:D
Gdy wróciłem ze studia zobaczyłem ciężarówkę przed domem moich sąsiadów, a mianowicie państwa Cloe. Ucieszyłem się, bo jakoś za nimi nie przepadałem. Jestem ciekaw kto tym razem będzie zatruwał mi życie. Rozbawiony całą tą sytuacją wszedłem do domu i szybkim krokiem podążyłem do kuchni. Wyjąłem z lodówki Pepsi i udałem się do salonu, w którym zastałem nietypową sytuację. A mianowicie Harry'ego w objęciach Perrie. Szczerze mówiąc trochę mnie to zdziwiło, bo przecież Zayn był taki zakochany. To znaczy chyba jeszcze jest i będzie dopóki mu o tym nie powiem. Zanim doszedłem do wniosku, że Perrie zdradziła Zayn'a z jego przyjacielem stałem już w innym pokoju z Harry'm błagającym o milczenie. Sam nie wiedziałem co mam zrobić, więc jeszcze raz wróciłem do kuchni, wyjąłem ciasto jagodowe i postanowiłem przywitać nowych sąsiadów.

~~Mary~~

Jestem już zmęczona tą całą przeprowadzką. Mam ochotę to wszytko rzucić gdzieś w kąt, a nie układać starannie na półkach. Stwierdziłam, że chwila odpoczynku nikomu nie zaszkodzi. Usiadłam wygodnie , opierając się o ścianę w przedpokoju. Mój charakter jest zupełnie inny niż zawsze chciałam mieć. Nie usiedzę w jednym miejscu dłużej niż 5 minut. Nerwowo zerwałam się z miejsca i ruszyłam w kierunku drzwi. W tym właśnie momencie mój uśmiech natychmiastowo zmył się z twarzy. Nie patrząc na osobę, która obrzuciła mnie tortem krzyknęłam nerwowo :
- Co ty do cholery robisz ?!?
Nie usłyszałam odpowiedzi, lecz zdążyłam się zorientować, że to ten debil z One Direction NIALL ( tak w ogóle to skąd ja znam ich imiona ?!? ) .W dalszym ciągu nie usłyszałam odpowiedzi na pytanie, lecz nie trzeba mieć sokolego wzroku, by zobaczyć jak blondyn rozbawiony całą sytuacją mało co nie tarzał się po ziemi. Spojrzałam na niego krzywo i zamknęłam mu przed nosem wysokie, czarne drzwi...



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeżeli to czytacie , nie zaszkodzi Wam skomentować. Dla Was to tylko chwila , a dla duża radość i motywacja do dalszej pracy.


Rozdział 1

 ~~~Mary~~

To ja ...
Dopiero co się wprowadziłam , a już nienawidzę tego miejsca. W sumie to sama nie wiem dlaczego. Może dlatego, że daleko stąd do centrum... A może dlatego, że dwa domy dalej mieszkają oni... Tak, oni. Cała piątka. Pewnie miliony dziewczyn, na całym świecie chciałyby znaleźć się na moim miejscu... No ale co zrobić... Można powiedzieć, że specjalnie za nimi nie przepadam. No bo ludzie ... Piątka chłopców: dziwny, brzydki, głodny, arogancki, egoistyczny. Nie wiem co dziewczyny w nich widzą.... Nie przyjechałam do Londynu by szukać miłości , tylko dobrej szkoły. (no może miłości trochę też, ale zostawiam to na drugim planie). Koniec o nich. Teraz przejdźmy do tego od czego powinnam zacząć. Nazywam się Mary Lose i jak już wspominałam- jestem w Londynie. Tylko się cieszyć. Mam 19 lat i w tym roku zaczynam studia. Moją najlepszą przyjaciółką je Alice Moon. Zwariowana, zakręcona... inna. Jest w moim wieku i będziemy razem studiować. Moje początki w tym mieście nie były za fajne, ale będę próbować dalej. Właśnie dziś zaczyna się nowy rozdział w moim życiu ( ale to dramatycznie brzmi). Bez rodziców, bez kontroli, z przyjaciółką i ze szkołą...
...a to moi sąsiedzi . 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

BOHATEROWIE

Mary Lose - 19 -sto letnia dziewczyna , która wyprowadziła się do Londynu. Ma swoje poglądy i nie lubi gdy ludzie się jej sprzeciwiają.
Mary Lose










Adrienne Moon - Przyjaciółka Mary. Poznały się w jednej z londyńskich szkół. Także ma 19 lat. Lubi spędzać sama czas. Zajmuje się tworzeniem komiksów.

Adrienne Moon



Niall Horan - Jeden z piątki członków zespołu One Direction. Urodzony w 93 roku. Mieszka w Londynie , jednak pochodzi z Irlandii . Jego hobby jest gra na gitarze .
Niall Horan















One Direction ( Zayn Malik,Harry Styles, Louis Tomlinson, Liam Payne) -Pozostali członkowie zespołu 1D. Przyjaciele Niall'a, oraz jego współlokatorzy. Muzycy z zamiłowania i zawodu .
One Direction