piątek, 21 czerwca 2013

Rozdział 4

~~Mary~~

... Chciałam jak najszybciej wyjść z tego domu, nie będąc jakoś zbytnio brudna. Sama nie wiedziałam dlaczego tam w ogóle poszłam. Mogłam zostawić sprawę w spokoju, ale nie... buntownicza Mary musiała wszystko zepsuć. Przechodząc przez dość spory dom 1D mogłam zobaczyć naprawdę dziwne rzeczy. Jedną z nich jest wielki dmuchany banan . Gdy już dochodziłam do drzwi z myślą, że wyjdę z tego zamieszania cało poczułam zimną papkę na moich plecach. Nie musiałam się odwracać by wiedzieć kto jest denerwujący.
- Co ty do cholery robisz Niall ? - zapytałam oburzona ...
- Niall ?!? Aż tak się mnie nie spodziewałaś ? - odwróciłam się i zobaczyłam rozbawioną twarz lokersa.
- Ach , to ty... Ale to i tak nie zmienia faktu, że jestem zdenerwowana.
-Przecież to ty weszłaś do nas do domu i zaczęłaś tą całą akcję- powiedział Harry z coraz większym uśmiechem .
- To nie ja zaczęłam...!!! - Donośnie zaprzeczyłam, a ten tylko zakrył moje usta swoją ciepłą dłonią.
tumblr_mor5mwXULe1rdeiito1_250.gif (245×200)- Jak to nie?!?- zapytał podirytowany. - Chociaż, wiesz co... lepiej nie opowiadaj. skoro to jest związane z Niall'em to albo on albo któryś z nas będzie miał kłopoty. Harry uśmiechnął się od ucha do ucha czarując mnie swoimi białymi ząbkami jednocześnie mnie tym denerwując. Lekko odepchnęłam good siebie kierując się w stronę drzwi. Miałam dość tych aroganckich, dziecinnych typków.
- Może cię odprowadzić ? - usłyszałam pytanie dochodzące gdzieś z kuchni.
- Nie, dzięki. Wiem gdzie mieszkam.- uśmiechnęłam się sarkastycznie i wyszłam.

~~Niall~~
Po dłuższym czasie nie mogło do mnie dojść co się stało. Mary mimo, że jest trochę szalona to i tak coś w niej mnie przyciąga. Nie mogę przestać o niej myśleć. Ciągle " chodżą " mi po głowie jej wielkie oczy. To jak na mnie patrzy, jak się porusza, jak ... .
Mógłbym myśleć o niej w nieskończoność. Poszedłem do pokoju Harry'ego trochę pogadać i się odstresować. Gdy wszedłem do dość dużego i przejrzystego pokoju Harry'ego od razu rzuciła mi się w oczy jego smętna mina. Usiadłem obok i zacząłem rozmowę :
- Co za mina? Wyglądasz jak siedem nieszczęść.
- Nic... Po prostu ta dziewczyna... no , zaraz... jak ona miała na imię... ooo... Mary.
- Co Mary ? - zapytałem się szybko i dość wulgarnie.
- Dobra , nie ważne. A tobie co? Wyglądasz jakby Zayn zjadł ci ostatni kawałek pizzy.
- Hahaha, ale śmieszne.  Z takimi sucharami to do Louis'a. Ja nie mam humoru.
Nie zastanawiając się długo wyszedłem z pokoju trzaskając drzwiami. Po głowie chodziły mi tysiące myśli. Nie wiem co robić!!! Jeżeli Mary podoba się także Harry'emu to  już przegrałem. On zmienia dziewczyny jak rękawiczki i zakochuje się w co drugie poznanej kobiecie. Ja natomiast nie mam za dużego doświadczenia w tych sprawach. Gdybym chociaż miał młodszą siostrę !!!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeżeli to czytacie nie zaszkodzi Wam skomentować. Dla Was to tylko chwila, a dla nas duża motywacja do dalszej pracy :D.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz