~~ Niall ~~
... - Wystarczy mi , że będziecie się tolerować. - brunetka pocieszyła mnie tymi słowami.
Westchnąłem cicho i wszedłem do studia. Od razu rzuciła się na nas grupka fanów. Potem makijażyści, reżyserzy itp. W tym całym zamieszaniu zgubiłem gdzieś Mary i tą drugą. Szukałem ich wzrokiem, aż w końcu je znalazłem. Znaczy ją i to nie tą panią której tak szukałem. Podbiegłem do niej szybko i zacząłem wypytywać o Mary.
- Gdzie jest Mary ?
- Sama nie wiem . Była koło mnie, nagle zniknęła. To twoja dziewczyna, ty powinieneś jej pilnować .
- Tyle mi pomogłaś że trzeba było siedzieć cicho. - Popatrzyłem na nią krzywo i udałem się na dalsze poszukiwania. Co za bezczelna baba!!! Nie mogłem nawet w spokoju poszukać Mary, bo wszędzie były te fanki. Po chwili usłyszałem za sobą wołanie:
-Niall! Niall!!!- Mary szła szybkim krokiem w moją stronę- W końcu cię znalazłam.
-Chodź już chłopaki na nas czekają.- ponagliłem brunetkę, mając nadzieję, że nie będę więcej musiał rozmawiać i patrzeć na jej "przyjaciółkę". Poszliśmy w stronę miejsca gdzie byli już wszyscy chłopcy. Dziewczyna usiadła za główną kamerą, a ja dołączyłem do 1D. Kamerzysta pokazywał, że do nagrania zostało już tylko kilka sekund. 3, 2, 1 i ...
- Dzień dobry Londyn ! Tu Alice Denvel . - zaczęła prowadząca. - Dziś dostarczymy Wam najświeższe wiadomości z szerokiego świata. Dzisiejszymi gośćmi będą chłopcy z zespołu One Direction, a zaśpiewa zespół The Wanted.
Spojrzałem na Louis'a, który zaczął się dławić wodą. Poklepałem go po plecach i uśmiechnąłem szeroko.
- Zacznijmy od One Direction - kontynuowała prowadząca. - A więc chłopcy, jesteście zespołem pond 3 lata. Powiedzcie szczerze ... Nie znudziliście się sobą ?.
- W życiu ! - stanowczo zaprotestował Harry. - Ci ludzie są wyjątkowi. Nigdy się nimi nie znudzę . Ciągnęliśmy rozmowę jeszcze chwilę, aż usłyszałem kolejne pytanie.
- No dobrze, to może teraz przejdziemy na temat , na który każdy z nas czekał - kobieta pokazała ręką na publiczność, a oni zrobili tylko ' uuuu'. - A więc... Niall. Każdy z chłopców od czasów X factor'a miał już po kilka dziewczyn. Ty jednak zostałeś sam. - wiedziałem, że ktoś w końcu o to zapyta. Ciekawość dziennikarzy mnie przeraża. Spojrzałem na Mary, która tylko skinęła głową na znak że mogę o wszystkim powiedzieć. - Dlaczego ? - dokończyła prezenterka.
- Do tej pory szukałem tej jedynej. - po chwili odpowiedziałem.
- Jak to do tej pory ? Czyli masz już kogoś na oku, tak ? - dopytywała z ciekawością.
- Można tak powiedzieć. - po tych słowach spojrzałem na Mary i Adri, która coś jej mówiła na ucho
- Czekamy na szczegóły. Od kiedy to trwa ? - czułem się jakbym nie był w telewizji tylko u siebie w domu gdy przyprowadzam nową dziewczynę.
- Nie długo. Wydaje mi się, że to wszystko co mam do powiedzenia na ten temat.
- To może chociaż powiedz jak ma na imię. - Zarzuciła szybko pani o długich blond włosach.
- Mary.
Zobaczyłem jak Harry się zachowuje i wiedziałem, że coś jest z nim nie tak. Z pozoru niby ok, ale nie do końca. On nigdy nie potrafił kryć swoich uczuć. Uczuć co do Mary też nie potrafi. Gdy tylko wypowiadam jej imię od razu jakby smutnieje. Trzeba to będzie jakoś załatwić. Następne pytania słyszeliśmy już na kilku wywiadach. Nic ciekawego. Wywiad powoli się kończył, więc żegnaliśmy się dziennikarką i publicznością. Mijaliśmy się z członkami zespołu ' The Wanted '. Oczywiście któryś z tych typków musiał szturchnąć Louis'a. Jakby się bez tego obyło. Lou nie wytrzymał i oddał mu. Może trochę mocniej. I tak to się zaczęło.
Gdyby nie szybka interwencja Liam'a myślę, że skończyło by się w szpitalu. W końcu to jest 'Louis obiję ci mordę Tomlinson'.
- Taa, powodzenia. Ty to taki wygadany, a jak przyjdzie co do czego to spieprzasz na koniec Londynu - usłyszałem słowa chłopaka i wpadłem w paniczny śmiech.
- To może zmierzycie się na scenie? - zapytała Alice. Ten zespół, który wygra wymyśli zadanie, które przegrani będą musieli wykonać. Nie ważne co to by było, ok ?
- Nam pasuje, tylko nie wiem czy ten pożal się boże zespół The Wanted da radę. - odpowiedziałem na pytanie.
- Dawno z nikim nie wygraliśmy. - Odwarknął wręcz któryś tam z TW.
*ADRI*
Co to są za ludziska ? Małpy nie ludzie. Zrobią wszystko by chociaż dotknąć sławnej osoby. Stałam sobie spokojnie i tylko patrzyłam na tych ludzi uganiających się za One Direction. Co ta Mary widzi w tym Niall'u. Jeżeli to coś poważnego to będę ją wspierać, ale jak tylko miłość na wakacje to tym bardziej będę ją od niego odciągać. Jak na razie to zostanę przy tym, że to tylko zauroczenie .
- O czym tak myślisz ? - podeszła do mnie Mary i zaczęła rozmowę.
- O tym, że jakaś cholerna gównażeria ( kwiat)wbija mi się w rękę.
- Mmm, bardzo interesujące. Jak myślisz ile to jeszcze będzie trwało ?
- W sumie to nie wiem, a co ci się tak śpieszy ? - Mary nigdy nie zależało na punktualności. Nie wiem co ją naszło.
- Aaa,,, takie tam. Mam kilka spraw do załatwienia w centrum. - Rzuciłyśmy na siebie dość dziwne spojrzenia i dalej obserwowałyśmy przebieg programu. Po krótkim czasie dołączyli do nas ci co ich nie lubię. Aaa, już wiem. One Direction.
- I co tam moje miłe ? - zaczął Zayn
- Wal się - moje odpowiedzi zazwyczaj nie są zbyt rozbudowane. Do tego dodać krzywe spojrzenie i rozmowa idealna. Chyba go zgasiłam.
*Mary*
Nie mogłam doczekać się kiedy ten program się skończy i będę mogła już stąd wyjść. To co mam zamiar zrobić może na dobre odmienić moje życie. Uwaga, uwaga ! Nowa informacja. NA LEPSZE !
- A więc co teraz robimy ? - zapytał blondyn.
- Ja mam kilka spraw do załatwienia w centrum. Nic ciekawego. Jeżeli jesteś aż tak zdesperowany to chodź ze mną .
- No spoko. A co konkretnie musisz załatwić ?
- Zobaczysz jak będziemy już na miejscu .
...