Jesteś siostrą Niall'a , tak tego Niall'a Horan'a z One Direction. Nie widziałaś brata od 3lat od kiedy zamieszkał w Londynie, co prawda odwiedzał Irlandię ale zawsze mijaliście się. On przyjeżdżał do domu a ty wyjeżdżałaś do akademika.
Dziś są twoje 20-te urodziny od ponad trzech lat po raz pierwszy zobaczysz brata. Nie możesz się doczekać. Przez telefon powiedział, że ma dla Ciebie niespodziankę. W pewnej chwili pod dom podjechało czarne auto z którego wysiadł Niall a za nim One Direction ! Mimo tego że blondyn to twój brat nigdy nie poznałaś nikogo z 1D. Od razu rzuciłaś się bratu na szyję, ale twoją uwagę przykuł chłopak w koszulce w paski. Zaczęłaś rozmowę z chłopcami.
-Cześć. <powiedziałaś>
-Cześć piękna. <powiedział Zayn i uśmiechnął się zadziornie>
Wtedy Louis podszedł do niego i powiedział coś na ucho a ten automatycznie wycofał się. Trochę Cię to zdziwiło, ale nie zwróciłaś na to większej uwagi. Przez cały dzień świetnie bawiłaś się wśród rodziny i chłopców. Dużo rozmawiałaś z Louis'em, bardzo się polubiliście. Wieczorem kiedy wszyscy rozjeżdżali się do domu i żegnałaś się z brunetem [Lou]. On dał Ci karteczkę i powiedział na ucho byś otworzyła ją jutro rano. Schowałaś kartkę do kieszeni i poszłaś się wykąpać. Ubrałaś się w pidżamę i położyłaś spać.
Następnego dnia obudziłaś się o 11:06. Ubrałaś się w krótkie seledynowe spodenki i różową koszulkę na ramiączkach. Zeszłaś na dół zjadłaś śniadanie i przypomniało Ci się o karteczce którą wczoraj dał Ci Lou. Szybko pobiegłaś na górę wyciągnęłaś kartę z dżinsów i otworzyłaś.
"Zadzwoń xxxxxxxxxxx Lou." (x - numer telefonu)
Bardzo ucieszyłaś się i od razu zadzwoniłaś.
T: Hej tu [t.i] pamiętasz mnie jeszcze ?
L: Jakbym mógł zapomnieć takiej pięknej dziewczyny.
T:Oj, już się tak nie wysilaj.
L: Chcesz się spotkać i pogadać ?
T: Wiesz bardzo chętnie ale trochę zastanawia mnie to jak się spotkamy. Wiesz ty w Londynie, a ja w Mullingar.
Chłopak trochę się zmieszał i od razu rozłączył. Zrobiło Ci się smutno znałaś go od nie całych dwóch dni, a chyba się zakochałaś.
- [t.i] wariatko ! Jak można zakochać się w facecie, którego znasz się nie całe 2 doby <powiedziałaś sama do siebie stojąc przed lustrem>
- A jednak można....
Usłyszałaś i od razu odwróciłaś się za Tobą stał Louis.
- [t.i] nie wierzyłem w miłość od pierwszego wejrzenia ale spotkałem Ciebie i ......
- Lou......
- Wiedziałem nie kochasz mnie <powiedział chłopak spuszczając głowę>
- Po pierwsze nie przerywaj mi, a po drugie kocham cię.
Chłopak momentalnie uśmiechnął się i podszedł do mnie. Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
PROSZĘ O KOMENTARZE !!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz