środa, 2 października 2013

#4 Niall Horan

Ile można czekać na jednego durnego dentystę. Nie mam całego dnia. Po wizycie umówiłam się jeszcze na pizze z [i.t.p], więc jakby to ująć , trochę się śpieszę .Posiedziałam grzecznie na krześle jeszcze jakieś 5 minut, ale w końcu zaczęło mnie nosić . Chodziłam po całym pomieszczeniu wystukując kluczami jakiś nikomu nie znany rytm. Moją odwieczną pasją jest pisanie piosenek , więc postanowiłam nie tracić bezsensownie czasu i wyjęłam mój zeszyt w którym zapisuje wszystkie teksty. Gdybym zgubiła ten zeszyt to nie wiem co bym sobie zrobiła. Jest dla mnie ważniejszy niż cokolwiek innego . Wierzcie mi na słowo. No więc tak... Wyciągnęłam wszystkie potrzebne rzeczy ( zeszyt, długopis ) i zaczęłam tworzyć. Nutka po nutce, słowo po słowie i tak wyszła mi całkiem niezła piosenka. Co prawda krótka, ale warunki w jakich ją pisałam nie pozwalały mi na więcej. Po jakiejś godzinie do pomieszczenia weszła moja dentystka, lecz nie sama. Po jej prawej stronie stał boski chłopak. Nic nie powiedzieli tylko obydwoje weszli do środka. Usłyszałam dźwięk włączanych maszyn i nie wytrzymałam. Bez pukania weszłam do środka i zaczęłam awanturę :
- Przepraszam bardzo , ale ja czekam już od ponad godziny , a ten chłopak- pokazałam ręką na blondyna - wchodzi sobie jak gdyby nigdy nic i bez kolejki wchodzi do gabinetu. - Lekko poddenerwowana skończyłam moja przemowę.
- Tylko, że ten pan to wyjątek i na prawdę nam się śpieszy, więc proszę poczekać na zewnątrz. Zajmie nam to tylko godzinę - odpowiedziała spokojnym głosem p.Smith ( dentystka )
- Kolejna godzina ? No na pewno .... Prędzej dołączę do Little Mix , niż będę czekać tu kolejną godzinę. Tak się składa, że mi też się śpieszy. Umówiłam się z przyjaciółką na pizze,a zimnej jeść nie będę. Pani bardzo dziękuję za wizytę, najwyżej będę mieć krzywe zęby... Jeszcze jedno pytane ...
- Tak ? - zapytała jakby zdziwiona , że jeszcze mam czelność o coś pytać kobieta
- Co to za wyjątek ?
- To jest Niall Horan, członek One Direction. Za dwie godziny wyjeżdżają w trasę, a ja muszę zdjąć mu aparat... więc czy mogłabyś ?
- Bardzo ciekawe... W takim razie przepraszam , panie gwiazdo - zaakcentowałam ostanie dwa słowa  po czym ukłoniłam jakby faktycznie był jakimś królem.  Zwróciłam się w kierunku drzwi i natychmiastowo je otworzyłam. Opuściłam pomieszczenie naładowana złymi emocjami. Szłam dalej alejką w parku i usiadłam na ławce. Wyjęłam telefon i zobaczyłam która godzina. Przeraziłam się. Do mojego spotkania z [i.t.p] zostało tylko pięć minut , a pizzeria w której się umówiłyśmy jest po drugiej stronie miasta. Szybko zerwałam się z miejsca i ruszyłam w stronę restauracji. Szlam dość szybkim tempem , aby nie spóźnić się za dużo. Wiem jak ta wariatka nie lubi czekać. Nagle koło mnie zatrzymał się jakiś samochód . Nie zważałam na niego tylko szłam dalej.A on ciągle za mną jechał w tempie odpowiednim do mojego. W końcu zatrzymałam się, obróciłam o 45 stopni i zapytałam:
- Pomóc w czymś ??? - powiedziałam lekko sarkastycznie, co było w mojej naturze. Ciemne szyby uchyliły się jeszcze bardziej , a ja dostrzegłam tego samego rozwydrzonego blondyna, którego spotkałam u dentysty. Trzeba przyznać, że jest to chłopak moich marzeń , ale nie będę dawać mu tego po sobie poznać. Blondyn uśmiechnął się szeroko i zaczął mówić :
- Może gdzieś podwieźć ?
- Nie dzięki , obejdzie się - odpowiedziałam i szłam dalej. Niall jednak nie ustawał i zadręczał mnie swoimi ciągłymi pytaniami. W końcu postanowiłam być od niego mądrzejsza i włożyłam sobie do uszu słuchawki. Z odtwarzacza leciała moja ulubiona piosenka Justin'a Bieber'a - Be Alright. Szłam dość szybko. Nagle ktoś szturchnął mnie w ramię. Odwróciłam się dynamicznie i chyba utopiłam się w jego oczach. Wcześniej widziałam je tylko zza ciemnych szyb lub okularów. Wtedy już doznałam szoku, ale to co przeżyłam teraz jest nie do opisania. Gdy już doszłam do siebie zrozumiałam, że mimo wszystko chyba go kocham. Mimo to, że wydaje mi się rozwydrzonym bachorem. Mimo to , że w tak chamski sposób potraktował mnie u dentystki. Dziwne uczucie , kochać kogoś , a jeszcze 15 minut temu mieć ochotę go rozszarpać.
- Słuchasz mnie ? - zapytał Niall tym samym wyrywając mnie z zamyślenia o jego błękitnych jak ocean oczach.
- Tak tak, słucham ... - Zarzuciłam i spojrzałam na swoje buty, które nagle stały się bardzo ciekawe.
- To jak ? Zgadzasz się ? '- No to się udupiłam . Nie mam kompletnie pojęcia co odpowiedzieć bo nie słuchałam o co mnie prosił. No niech będzie. Zaryzykuje.
- Oczywiście - odpowiedziałam i czekałam na następny ruch blondyna. On tylko zbliżył się do mnie lekko ale bardzo wymownie musnął moje usta.  Zdezorientowana spojrzałam na niego wzrokiem typu 'dafuq' chociaż bardzo mi się to podobało.
- To co idziemy ? - usłyszałam melodyjny głos chłopaka. Ciągle nie mogąc załapać o co chodzi kiwnęłam tylko głową na znak że się zgadzam. Chwycił mnie za rękę i szliśmy przed siebie. Co chwilę się na siebie patrzeliśmy. Minęło 10 minut a ja czuję się jakbym dopiero co wstała z łóżka.
- Już nie mogę doczekać się , aż przedstawię chłopakom moją nową dziewczynę - nagle powiedział wiecznie wesoły Niall. Te słowa rozjaśniły wszystkie moje wątpliwości.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
Za wszystkie błędy przepraszam. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Piszcie komentarze bo to na serio strasznie motywuje. Nie zawiedźcie mnie . Mary .

KOMENTARZ = ZNAK ŻE NIE PISZĘ TEGO NA MARNE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz