- Hej !- zawołałem z daleka i podbiegłem do dziewczyny. Wyciągnąłem rękę w jej stronę i dokończyłem - Harry jestem - ona odwzajemniła uścisk i odpowiedziała
-[t.i] - uśmiechnęła się promiennie i w tym momencie także utonąłem w jej [ k.t.o] oczach. Wpatrywałem się nią chyba z 5 minut . Zupełnie zapomniałem, że właśnie powinienem prowadzić z nią dalszą konwersację.
- Coś nie tak ?!? - zapytała lekko skrępowana
- Nie nie, wszystko w porządku tylko się zakochałem- Odpowiedziałem lekko speszony. Nie miałem pojęcia ja na to zareaguje. Czułem mętlik w głowie.
- No to pięknie , gratuluje- powiedziała jakby trochę smutna , ale jednak ciągle radosna .
- Ale..ale... - nie zdążyłem odpowiedzieć, ponieważ [t.i] odbiegła. Stałem nie wiedząc o co chodzi , lecz postanowiłem ją dogonić.
- Hej , [ t.i] ! Poczekaj ! - biegłem za dziewczyną i jak najgłośniej krzyczałem jej imię. Ona nie odwracała się tylko biegła dalej.
--twoja perspektywa--
To nie prawdopodobne. Chłopak , który mi się podobał właśnie mi powiedział, że się zakochał. Cholera! Czy moje życie miłosne musi być takie skomplikowane. Co prawda wiem o nim tylko tyle, że ma na imię Harry i gra w One Direction, ale to chyba wszyscy wiedzą. Nie wiem czemu uciekłam, w końcu nic mnie z nim nie łączy. Widuję go codziennie jak biega i to wszystko. Dziś rozmawialiśmy ze sobą pierwszy i chyba ostatni raz. Nawaliłam . Mogłam jakoś zagadać, a nie uciekać. No trudno, już przepadło. Biegnę dalej, jednak co chwilę coś kusi mnie by się odwrócić. Nie , nie mogę. Wtedy wyjdzie, że żałuje, że pobiegłam. Nie wytrzymam. Pod pretekstem rozwiązanych butów zatrzymałam się i odwróciłam w stronę bruneta. Biegł. Dość szybko biegł w moją stronę. Postanowiłam ułatwić mu zadanie, więc wiązanie butów przedłużyłam o kolejne ćwiczenia rozciągające. Kilka sekund i znów będę mogła nacieszyć się jego zielonymi oczami. [ t.i] ogarnij się ona ma dziewczynę ! W każdym razie się zakochał.
~~Perspektywa Harry'ego ~~
Nie mogę jej stracić. Nie teraz jak odważyłem się zrobić pierwszy krok. Nie dziś. Moja kondycja pozwoliła mi na to , by ją dogonić. Ona też nie należy do tych co biegają truchtem dla relaksu. Jest ! Zatrzymała się ! Teraz przyśpieszam i biegnę najszybciej jak się da.
- [t.i] ! [t.i] ! - wciąż wołałem. Chyba usłyszała, bo podniosła głowę w górę i spojrzała na mnie. Pomachałem jej,a [t.i] zrobiła to samo. Ostatnie kroki pokonałem wolnym krokiem, by ustabilizować swój oddech. Gdy byłem już koło niej moje ciało przeszły tysiące dreszczy. Nie mogłem się wysłowić , tylko jąkałem się jak jakiś 5 latek.
~~Perspektywa [t.i] ~~
Chłopak plątał się w swoich słowach i przemyśleniach więc postanowiłam, że właśnie teraz wyznam miłości mojego nędznego życia co naprawdę czuje. Teraz albo nigdy , co nie ?
- Harry , ja.. ja chyba także się zakochałam - powiedziałam prawie na jednym wdechu . On tylko popatrzył na mnie tymi swoimi pięknymi oczami i rozchylił lekko usta na znak, że chce coś powiedzieć, ja jednak mu na to nie pozwoliłam .
- Zrozumiem jeżeli ty nie czujesz tego samego do mnie co ja czuje do ciebie, w końcu jesteś zakochany. Po prostu chcę abyś wiedział , że mimo naszej naprawdę krótkiej znajomości pokochałam cię jak nikogo do tej pory - po tym jakże głębokim wyznaniu po moim policzku spłynęła pojedyncza łza. Harry od razu wytarł ją gładząc mój policzek swoim kciukiem.
- Gdy powiedziałem ci, że jestem zakochany chodziło mi o ciebie . To w tobie się zakochałem. Moi znajomi pytali się mnie o co chodzi, a ja nie potrafiłem przestać mówić o tobie . Jaka to jesteś piękna i wysportowana. Mógłbym mówić o tobie godzinami , a znam cię tylko z widzenia. - zbliżyliśmy się do siebie . Nasze usta dzieliły milimetry , aż w końcu złączyły się w czułym pocałunku. Od tego dnia codziennie wracałam pamięcią do tego miejsca i momentu. Nasze życie wiedzie się powoli , ale wypełnione jest szczęściem i wielką miłością . Harry często zabiera mnie na różne koncerty oraz wyjazdy. Directioners przyjęły mnie bardzo ciepło, co mnie szalenie zaskoczyło. Liczyłam na hejty z ich strony a tu nic. Całe szczęście. Kocham Harry'ego i mam nadzieję, że jakiekolwiek zdarzenie, albo osoba nas nie rozdzieli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz