sobota, 5 października 2013

#7 Harry Styles

Dziś rano jak codziennie wybrałem się biegać. Wschodzące słońce, delikatny i przyjemny śpiew ptaków i ona. Dziewczyna , którą spotykam tu codziennie. Niestety nie wiem jak ma na imię, bo ani razu z nią jeszcze nie rozmawiałem. Gdy przemierzam tą drogę widzę jak rozciąga swoje doskonałe ciało. Potem rusza i biegniemy prawie ramię w ramię. Dziś postanowiłem zrobić ten pierwszy krok, czyli poznać jej imię i troszkę zagadać. Nie powiem, stresowałem się bardzo , ale czego się nie robi dla uczucia. Gdy będę ją mijał chcę być jak najbardziej perfekcyjny. Co chwila poprawiam swoje włosy, ciuchy itp. Nie chciałem zacząć biec bez widoku jej uśmiechniętej twarzy. Chwila ciszy i jest ... Widzę ją. Powoli zmierza w moją stronę wykonując jakieś ćwiczenia . Motyle w moim brzuchu wariują. Jest coraz bliżej. Jeszcze chwila i w końcu z nią porozmawiam. Postanowiłem, że podejdę, aby nie zgubić jej z pola widzenia.
- Hej !- zawołałem z daleka i podbiegłem do dziewczyny. Wyciągnąłem rękę w jej stronę i dokończyłem - Harry jestem - ona odwzajemniła uścisk i odpowiedziała
-[t.i] - uśmiechnęła się promiennie i w tym momencie także  utonąłem w jej [ k.t.o] oczach. Wpatrywałem się nią chyba z 5 minut . Zupełnie zapomniałem, że właśnie powinienem prowadzić z nią dalszą konwersację.
- Coś nie tak ?!? - zapytała lekko skrępowana
- Nie nie, wszystko w porządku tylko się zakochałem- Odpowiedziałem lekko speszony. Nie miałem pojęcia ja na to zareaguje. Czułem mętlik w głowie.
- No to pięknie , gratuluje- powiedziała jakby trochę smutna , ale jednak ciągle radosna .
- Ale..ale... - nie zdążyłem odpowiedzieć, ponieważ [t.i]  odbiegła. Stałem nie wiedząc o co chodzi , lecz postanowiłem ją dogonić.
- Hej , [ t.i] ! Poczekaj ! - biegłem za dziewczyną i jak najgłośniej krzyczałem jej imię. Ona nie odwracała się tylko biegła dalej.

--twoja perspektywa--

To nie prawdopodobne. Chłopak , który mi się podobał właśnie mi powiedział, że się zakochał. Cholera! Czy moje życie miłosne musi być takie skomplikowane. Co prawda wiem o nim tylko tyle, że ma na imię Harry i gra w One Direction, ale to chyba wszyscy wiedzą. Nie wiem czemu uciekłam, w końcu nic mnie z nim nie łączy. Widuję go codziennie jak biega i to wszystko. Dziś rozmawialiśmy ze sobą pierwszy i chyba ostatni raz. Nawaliłam . Mogłam jakoś zagadać, a nie uciekać. No trudno, już przepadło. Biegnę dalej, jednak co chwilę coś kusi mnie by się odwrócić. Nie , nie mogę. Wtedy wyjdzie, że żałuje, że pobiegłam. Nie wytrzymam. Pod pretekstem rozwiązanych butów zatrzymałam się i odwróciłam w stronę bruneta. Biegł. Dość szybko biegł w moją stronę. Postanowiłam ułatwić mu zadanie, więc wiązanie butów przedłużyłam o kolejne ćwiczenia rozciągające. Kilka sekund i znów będę mogła nacieszyć się jego zielonymi oczami. [ t.i] ogarnij się ona ma dziewczynę ! W każdym razie się zakochał.

~~Perspektywa Harry'ego ~~ 

Nie mogę jej stracić. Nie teraz jak odważyłem się zrobić pierwszy krok. Nie dziś. Moja kondycja pozwoliła mi na to , by ją dogonić. Ona też nie należy do tych co biegają truchtem dla relaksu. Jest ! Zatrzymała się ! Teraz przyśpieszam i biegnę najszybciej jak się da.
- [t.i] ! [t.i] ! - wciąż wołałem.  Chyba usłyszała, bo podniosła głowę w górę i spojrzała na mnie. Pomachałem jej,a [t.i] zrobiła to samo. Ostatnie kroki pokonałem wolnym krokiem, by ustabilizować swój oddech. Gdy byłem już koło niej moje ciało przeszły tysiące dreszczy. Nie mogłem się wysłowić , tylko jąkałem się jak jakiś 5 latek.

~~Perspektywa [t.i] ~~ 

Chłopak plątał się w swoich słowach i przemyśleniach więc postanowiłam,  że właśnie teraz wyznam miłości mojego nędznego życia co naprawdę czuje. Teraz albo nigdy , co nie ?
- Harry , ja.. ja chyba także się zakochałam - powiedziałam prawie na jednym wdechu . On tylko popatrzył na mnie tymi swoimi pięknymi oczami i rozchylił lekko usta na znak, że chce coś powiedzieć, ja jednak mu na to nie pozwoliłam .
- Zrozumiem jeżeli ty nie czujesz tego samego do mnie co ja czuje do ciebie, w końcu jesteś zakochany. Po prostu chcę abyś wiedział , że mimo naszej naprawdę krótkiej znajomości pokochałam cię jak nikogo do tej pory - po tym jakże głębokim wyznaniu po moim policzku spłynęła pojedyncza łza. Harry od razu wytarł ją gładząc mój policzek swoim kciukiem.
- Gdy powiedziałem ci, że jestem zakochany chodziło mi o ciebie . To w tobie się zakochałem. Moi znajomi pytali się mnie o co chodzi, a ja nie potrafiłem przestać mówić o tobie . Jaka to jesteś piękna i wysportowana. Mógłbym mówić o tobie godzinami , a znam cię tylko z widzenia. - zbliżyliśmy się do siebie . Nasze usta dzieliły milimetry , aż w końcu złączyły się w czułym pocałunku. Od tego dnia codziennie wracałam pamięcią do tego miejsca i momentu. Nasze życie wiedzie się powoli , ale wypełnione jest szczęściem i wielką miłością . Harry często zabiera mnie na różne koncerty oraz wyjazdy. Directioners przyjęły mnie bardzo ciepło, co mnie szalenie zaskoczyło. Liczyłam na hejty z ich strony a tu nic. Całe szczęście. Kocham Harry'ego i mam nadzieję, że jakiekolwiek zdarzenie, albo osoba nas nie rozdzieli.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz