środa, 9 października 2013

#8 Louis

23 grudnia, a ty jeszcze nie masz prezentu dla swojego chłopaka Louis'a. Chodzisz tak po galerii już 2 godziny i ciągle masz nowe pomysły. Już sama nie wiesz co robić. Raz chcesz mu kupić nowe czerwone spodnie, a raz pluszaka w kształcie marchewki.
- Wiem! <krzyknęłaś na cały głos a ludzie w sklepie patrzyli się jak na wariatkę.
Szybko pobiegłaś do domu wzięłaś wszystkie możliwe zdjęcia na których byłaś z Lou i poukładałaś do czerwonego albumu ze złotą wstążką i napisem ''Merry Christmas''. Zapakowałaś w papier w paski i schowałaś do szfy. Zeszłaś na dół a tam zastałaś wielki bałagan. Harry i Niall rzucali się lukrem od pierników, Zayn trzymał łyżkę i gonił Liam'a, a Louis całował .....Perrie.
- Co? <krzyknęłaś tak głośno, że w tej chwili wszyscy spojrzeli się na Ciebie.
- [t.i] <to nie tak jak myślisz! <próbował tłumaczyć się brunet>
- A jak?! <krzyczałaś zdenerwowana>
- Ja nic do niej nie czuje, kocham tylko Ciebie! <mówił Lou ze łzami w oczach>   
- Dobra, a więc tak się bawimy! <krzyknęłaś i namiętnie pocałowałaś Zayn'a>
Wtedy podeszła do Ciebie Perrie i strzeliła ci z ''liścia''. Ty nie wytrzymałaś i oddałaś jej. Ta upadła na ziemię i zaczęła coś krzyczeć. Ty nie zważając na to co ma Ci do powiedzenie pobiegłaś na górę i zaczęłaś się pakować. Gdy wychodziłaś z domu Louis próbował Cię zatrzymać, ale ty nie zwracałaś na to uwagi. Przed swoim ''byłym'' domem zadzwoniłaś do swojwj przyjaciółki.
*ROZMOWA TELEFONICZNA*
- [i.t.p] możesz po mnie przyjechać? <mówiłaś przez łzy>
- [t.i] co się stało, dlaczego płaczesz? <mówiła zatroskana przyjaciółka>
- Proszę nie pytaj się o nic tylko po mnie przyjedź. Stoję pod domem. <powiedziałaś i szybko się rozłączyłaś>  
MIESIĄC PÓŹNIEJ
Mieszkasz już u [i.t.p] miesiąc. Wciąż kochasz Lou, ale nie potrafisz mu wybaczyć tej zdrady. Od czasu twojej wyprowadzki Louis nie daje Ci spokoju. Od pewnego czasu przestał. Pewnego dnia listonosz przyniósł Ci list. Byłaś bardzo ciekawa co tam jest. Po przeczytaniu listu załamałaś się. Był to list od Niall'a, pisał on, że Louis popełnił samobójstwo. Nie wytrzymałaś zabiłaś się, czułaś, że to z twojej winy on nie żyje. Twój i Lou pogrzeb odbył się tego samego dnia, jesteście pochowani obok siebie. Żyjecie teraz razem szczęśliwi w niebie i jesteście patronami prawie całego One Direction.
   CZYTASZ = KOMENTUJESZ

1 komentarz: